Artykuł

30 listopad 2016

Anna Reid, "Pogranicze. Podróż przez historię Ukrainy 988-2015" (recenzja)

Kategoria: Nowości wydawnicze, Recenzje, XXw, XVI-XVIII wiek, Kresy, Aktualności, XIX wiek, Historia społeczna, Historia polityczna, Historia i pamięć

Pogranicze Anny Reid wyraża zachodni punkt widzenia na sprawy ukraińskie, ale może też pomóc polskim czytelnikom uporządkować wiedzę na temat sąsiedniego narodu i spojrzeć z dystansem na własną historię. W książce nie znajdziemy podziału na bohaterów jednoznacznie negatywnych i tych bez skazy albo na ważne i nieistotne narody, jest za to próba dziennikarskiego usystematyzowania historii Europy Środkowo-Wschodniej.

 

Autor: Anna Reid

Tytuł: Pogranicze. Podróż przez historię Ukrainy 988-2015

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Data wydania: 2016

Miejsce wydania: Kraków

Liczba stron: 480

ISBN: 978-83-08-06109-1

 

Kilka miesięcy temu nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się książka Pogranicze. Podróż przez historię Ukrainy 988-2015. Jej autorka, Anna Reid jest brytyjską dziennikarką i pisarką specjalizująca się w tematyce Europy Wschodniej, była także korespondentką „The Economist”  i „Daily Telegraph” w Kijowie, a więc naocznie obserwowała przemiany po rozpadzie ZSRR. Napisała trzy książki na temat historii Europy Wschodniej, jedna z nich, prócz omawianej pozycji, ukazała się w Polsce – Leningrad. Tragedia oblężonego miasta (Wydawnictwo Literackie, 2012).

Pogranicze… w przystępny sposób prezentuje dzieje Ukrainy na przestrzeni wieków, poczynając od chrztu w roku 988, a kończąc na roku 2015. Jednak na wstępie należy zaznaczyć, że nie jest to książka naukowa, a popularno-naukowa dedykowana do szerokiego grona odbiorców, także tych nieznających kontekstu historycznego. Najbliżej jest jej do reportażu historycznego. Do atutów książki zaliczyć należy atrakcyjne wydanie, rozbudowany aparat naukowy  (przypisy, indeks nazwisk, opis bibliografii, kalendarium najważniejszych wydarzeń historycznych), a także bogaty materiał ilustracyjny (mapy, ryciny, reprodukcje obrazów, fotografie). 

Publikacja podzielona została na dwie, nierównomierne części. Pierwsza z nich jest pierwotnym,angielskim wydaniem Pogranicza z 2000 roku (oryginalny tytuł: Borderland: a journey through the history of Ukraine), składającym się z dziesięciu rozdziałów, gdzie – jak podkreśla we wstępie autorka – nie dokonano znaczących zmian, pozostawiając ocenie czytelników trafność ocen dziennikarki z końca lat dziewięćdziesiątych. Natomiast druga część, licząca cztery rozdziały, została dopisana po rozpoczęciu protestów Ukraińców potępiających wycofanie się prezydenta Janukowycza z podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską (listopad 2013 r.). Właśnie w tej części następuje konfrontacja z niektórymi prognozami z poprzedniego wydania, jest to próba odpowiedzi na pytanie „co poszło nie tak?”.

Tytułowa podróż to szereg opowieści o historii narodu i rozwijaniu się państwowości. Punktem wyjścia są tu ukraińskie miasta, wywoływanych w kolejnych tytułach rozdziałów (w części pierwszej): Kijowa, Kamieńca Podolskiego, Doniecka i Odessy, Lwowa, Czerniowców, Matusiwa i Łukowycy, Iwano-Frankiwska, Czarnobyla. Autorka, mimo że rozpoczyna od chrztu Włodzimierza, któremu nadaje fundamentalne znaczenie dla ukraińskości, nie utrzymuje ścisłej chronologii zdarzeń, pozwala sobie na dalekie dygresje i anegdoty, mieszając fakty historyczne z własnymi obserwacjami i przeżyciami z podróży po Ukrainie. Następuje pewne przemieszanie wątków, niejednokrotnie Reid powraca do przytaczanych wcześniej epizodów, co momentami rozbija główną linię narracji. Bardzo często pojawiają się w tekście nawiązania i cytaty z literatury pięknej: ukraińskiej, rosyjskiej i polskiej.

Reid dążyła do pokazania specyfiki i złożoności dziejów Ukrainy pozostającej między wpływami polskimi z jednej, a naciskami rosyjskimi z drugiej. Według niej Ukraina to pogranicze, czyli miejsce ścierania się kultur zachodu i wschodu. Posługując się pewnymi uproszczeniami, autorka dokonała także próby wyjaśnienia genezy konfliktu ukraińsko-polskiego. Jego przyczynę widzi w sposobie postrzegania Ukrainy przez obie nacje: Ukraińcy patrzą na Ukrainę jako na wyłącznie własną ziemię, natomiast Polacy w tejże ziemi widzą swoje utracone dziedzictwo – kresy. Węzłem pamięci, choć interpretowanym całkowicie odmiennie, dla obu narodów pozostaje postać Chmielnickiego, demonizowanego przez jednych, mitologizowanego przez drugich.

Jeszcze istotniejszym  niż utarczki z Polakami była polityka kolejnych włodarzy Rosji, której główne kierunki także zostały obszernie omówione w recenzowanej pracy. Jeden z ciekawszych rozdziałów poświęcony został największej ukraińskiej tragedii XX wieku, spowodowanej krwawą kolektywizacją. Wielki Głód został nazwany zbrodnią przeciwko ludzkości, która przeszła bez echa, została przemilczana przez „świat zachodni”. 

Jedno z proroctw z pierwszej części Pogranicza ziściło się – zapalnikiem w relacjach ukraińsko-rosyjskich okazał się Krym, nazwany „pryszczem na nosie Rosji”. Półwysep Krymski już wcześniej stał się źródłem problemów dla Ukrainyukraińskich bolączek stawiając opór i wyrażając brak akceptacji dla władz centralnych w Kijowie, był więc przewidywanym miejscem wybuchu wojny i wylęgarnią rosyjskiego separatyzmu. Na liście innych zgryzot pojawiała się także skłócona po Pomarańczowej Rewolucji opozycja, która podejmowała nieumiejętne działania polityczne i społeczne.

Pogranicze wyraża zachodni punkt widzenia na sprawy ukraińskie, ale może też pomóc polskim czytelnikom uporządkować wiedzę na temat sąsiedniego narodu i spojrzeć z dystansem na własną historię. W książce nie znajdziemy podziału na bohaterów jednoznacznie negatywnych i tych bez skazy albo na ważne i nieistotne narody, jest za to próba dziennikarskiego usystematyzowania historii Europy Środkowo-Wschodniej. Chociaż w efekcie powstała uogólniona wizja historii, to jednak obrana forma pozwala na to typu uproszczenia, bo celem jest zrozumienie tego, co dzieje się na Ukrainie współcześnie. 

Wnioski w kwestii dwudziestopięcioletniej niepodległości Ukrainy są pozytywne. Mimo kryzysu w Donbasie autorka uważa, że samodzielne kroki ukraińskiej państwowości były stumilowe – dokonano postępu, choć z wieloma potknięciami. Co do przyszłości spawy nie mają się tak kolorowo, ponieważ Reid przyznaje, że losy Ukrainy pozostają w głównej mierze zależny od posunięć Władymira Putina. To znów nie wróży Ukraińcom spokojnych i dostatnich dni. 

 

S.K.

Nowości wydawnicze

Tomasz Krzemiński, Codzienność mniejszych miast Pomorza Nadwiślańskiego końca XIX i pierwszych dziesięcioleci XX wieku. Zmiany warunków materialnych, przeobrażenia obyczajowości (informacja wydawnicza),

Filmy historyczne

"Jak Pan Bóg pozwoli zmartwychwstać" - przedpremierowy pokaz filmu, 2 listopada 2016